Zapisz to, zanim zapomnisz: pozycjonowanie firmy IT
Pozycjonowanie, którego nikt nie zapisał, nie istnieje. Sprawdź, co founder firmy IT musi mieć na papierze, zanim odpali kolejny sprint marketingu.
Każda rozmowa, którą prowadzę z founderem software house'u, zaczyna się w podobnym punkcie: potrzebujemy więcej leadów z Niemiec, sprzedaż nie domyka, marketing generuje ruch, ale nic z tego nie konwertuje. Po godzinie okazuje się, że problemem nie jest ani ruch, ani sprzedaż, ani nawet oferta. Problemem jest fakt, że nikt w firmie nie zapisał, komu ta oferta jest sprzedawana i dlaczego kupujący ma wybrać właśnie ją.
Ben Thompson w niedawnym eseju na Stratechery napisał zdanie, które utknęło mi w głowie na kilka tygodni: siła zapisywania rzeczy leży w tym, że wymusza decyzję, której rozmowa nie wymusza. Można godzinami dyskutować o pozycjonowaniu w kuchni biurowej i wychodzić z każdego spotkania z poczuciem, że wszystko już wiadomo. Aż do momentu, w którym trzeba napisać jedno zdanie na stronę główną. Wtedy okazuje się, że pięciu członków zarządu ma pięć różnych intuicji.
Dlaczego pozycjonowanie firmy IT umiera w głowie foundera
Twierdzenie, że firma tech może obejść się bez spisanego pozycjonowania, ponieważ "wszyscy w zespole wiedzą, co robimy", jest równie absurdalne, co przekonanie, że orkiestra symfoniczna nie potrzebuje partytury, bo każdy muzyk zna melodię. Zna. Do momentu, w którym drugi obój wchodzi trzy takty za wcześnie, a pierwszy skrzypek gra w innej tonacji. Bez zapisu każdy interpretuje wspólną intuicję po swojemu, i po miesiącu okazuje się, że sales opowiada klientom coś zupełnie innego niż copy na stronie głównej.
Dane April Dunford, autorki "Obviously Awesome", pokazują że 68% firm B2B nie ma spisanego positioning statementu. W polskim IT ten odsetek jest, w mojej praktyce, jeszcze wyższy. Widziałem software house'y z portfolio powyżej dwudziestu milionów rocznie, w których jedyny dokument opisujący pozycjonowanie to slajd w pitch decku, powstały dwa lata temu, przy okazji rozmów z inwestorem.
Cztery pola, które ma zawierać brief pozycjonujący
Kiedy zaczynam pracę z nową firmą IT, pierwszy dokument, jakiego wymagam, mieści się na jednej stronie A4 i odpowiada na cztery pytania. Nie więcej.
| Pole | Pytanie | Przykład dla firmy IT services |
|---|---|---|
| Kupujący | Kto konkretnie podpisuje kontrakt? | VP of Engineering w niemieckiej firmie 200-800 osób |
| Alternatywy | Z czym nas porównują w tabeli decyzyjnej? | Wewnętrzny zespół dev vs software house z Polski vs Ukraina vs Bułgaria |
| Dowód | Co udowadnia, że jesteśmy wyborem lepszym? | Trzy wdrożenia dla podobnych klientów, case study z liczbami |
| Anty-obietnica | Czego nie zrobimy nigdy, choćby kusiło? | Nie robimy staff augmentation. Tylko projekty end-to-end. |
Anty-obietnica jest najtrudniejsza i jednocześnie najbardziej zwalniająca. Software house, który mówi "robimy wszystko dla każdego", w praktyce nie sprzedaje nikomu. Firma, która mówi "nie robimy staff aug, nie pracujemy z fintech, nie startujemy poniżej stu tysięcy dolarów projektu", odsiewa 80% zapytań, ale te pozostałe 20% domyka z win rate powyżej 40%.
Co daje zapisanie pozycjonowania, czego rozmowa nie daje
Kiedy pozycjonowanie żyje wyłącznie w głowie foundera, dzieją się trzy rzeczy jednocześnie, i wszystkie kosztują pieniądze:
- Sprzedaż improwizuje na każdym meetingu — pięciu handlowców opowiada pięć różnych wersji tego, co firma robi najlepiej, a klient dostaje sygnał braku spójności.
- Marketing tworzy content, który nie sprzedaje — copywriter zgaduje, do kogo pisze, więc pisze do wszystkich, zatem nie trafia w nikogo.
- AI wchodzi w pustkę — kiedy zespół zaczyna używać Claude'a albo ChatGPT do generowania proposal, dostaje na wyjściu treść wygładzoną, ale bez fundamentu, bo model nie ma czego się chwycić.
Ta trzecia rzecz stała się w ostatnich dwunastu miesiącach nowym problemem. Widzę founderów, którzy pytają AI o pozycjonowanie własnej firmy, licząc, że model to wymyśli. Model nie wymyśli. Model przemieli to, co dostanie na wejściu. Jeśli na wejściu jest pustka, na wyjściu jest wygładzona pustka. Zapisany brief pozycjonujący jest paliwem dla każdego workflow z AI, od pisania case studies po generowanie odpowiedzi na RFP.
Praktyczna sekwencja: od pustej kartki do dokumentu
Kolejność, w której robię to z klientami zawsze jest ta sama:
- Godzina rozmowy z founderem, w której zadaję cztery pytania i notuję dosłownie, bez ozdabiania odpowiedzi.
- Godzina rozmowy z dwoma najlepszymi handlowcami, w której proszę o opisanie trzech ostatnich wygranych i trzech ostatnich przegranych deali.
- Analiza pięciu ostatnich case studies pod kątem powtarzających się typów klienta i typów problemu.
- Draft jednostronicowego briefu, którego czytelnikiem jest ktoś, kto pierwszy dzień pracuje w firmie.
- Test: zabieramy dokument na piętnaście minut z trzema osobami z zarządu i sprawdzamy, czy każde z nich zgadza się z każdym zdaniem. Zwykle wychodzą trzy do pięciu punktów spornych. Rozstrzyga founder.
Cały proces zajmuje siedem do dziesięciu dni roboczych i kosztuje kilka spotkań. To jest tania inwestycja w porównaniu z rocznym budżetem na ads, który wcześniej szedł do generowania ruchu, który nie konwertował, bo nie wiadomo było, komu ma konwertować.
Dlaczego kwartał to właściwy horyzont aktualizacji
Pozycjonowanie zapisane raz i nietknięte przez dwa lata jest równie bezużyteczne, co brak pozycjonowania. Rynek się zmienia, konkurencja się zmienia, oferta firmy się zmienia. Kwartalna rewizja, dwie godziny raz na trzy miesiące, wystarczy w większości przypadków. Więcej to przesada. Mniej to zaniedbanie.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoja firma ma pozycjonowanie na papierze, zrób prosty test w tym tygodniu: poproś trzy osoby z zespołu, żeby napisały jedno zdanie odpowiadające na pytanie "co robimy najlepiej i dla kogo". Nie pokazujcie sobie nawzajem, dopóki wszyscy nie skończą. Jeśli trzy zdania są identyczne, gratuluję. Jeśli różnią się w kilku słowach, mamy problem do rozwiązania. Jeśli różnią się w połowie, mamy problem, który kosztuje kontrakty co miesiąc.
Chętnie zrobię ten test razem z Twoim zespołem, umów konsultację, zajmuje pół godziny. Jeśli wolisz najpierw sprawdzić, ile realnie kosztuje brak pozycjonowania w pipeline value, policz koszt CMO etatowego vs Fractional. Więcej o mnie i moim podejściu do pozycjonowania B2B.
Inspiracja: Write Things Down, Stratechery (Ben Thompson).
Checklist wdrożenia
- 01Zapisz na jednej stronie A4 odpowiedzi na cztery pytania: kupujący, alternatywy, dowód, anty-obietnica.
- 02Zdefiniuj konkretną anty-obietnicę: napisz, czego Twoja firma NIE zrobi nigdy, choćby klient płacił z góry.
- 03Przeprowadź rozmowy z dwoma najlepszymi handlowcami o trzech wygranych i trzech przegranych dealach z ostatniego kwartału.
- 04Zrób audyt pięciu ostatnich case studies pod kątem powtarzalnego typu klienta i typu problemu.
- 05Sprawdź test spójności: poproś trzy osoby z zarządu o napisanie zdania "co robimy najlepiej i dla kogo" bez konsultacji.
- 06Zapisz dokument w miejscu, do którego mają dostęp sales, marketing i zarząd, nie w prywatnym folderze foundera.
- 07Ustaw kwartalny slot na dwugodzinną rewizję briefu, wpisz do kalendarza cały rok naprzód.
- 08Zanim wpuścisz brief do Claude'a lub ChatGPT do generowania copy, przetestuj, czy Ty sam odpowiesz na cztery pytania bez zaglądania do slajdów.
- 09Skonfrontuj brief z rzeczywistą stroną główną i pięcioma ostatnimi mailami sprzedażowymi, znajdź niespójności.
- 10Wybierz jedną anty-obietnicę do egzekucji w tym kwartale i odmów pierwszemu klientowi, który poprosi o coś spoza zakresu.
Najczęstsze pytania
Ile czasu zajmuje spisanie pozycjonowania firmy IT?
Sam draft dokumentu na jedną stronę A4 zajmuje siedem do dziesięciu dni roboczych, wliczając rozmowy z founderem, dwoma handlowcami i analizę pięciu case studies. Największym kosztem nie jest pisanie, tylko decyzja, czego nie robić. Ta część zwykle trwa najdłużej i wymaga rozstrzygnięcia foundera.
Czy positioning statement dla firmy MarTech różni się od software house'u?
Struktura jest identyczna, cztery pola: kupujący, alternatywy, dowód, anty-obietnica. Różnica leży w treści. MarTech konkuruje w tabeli decyzyjnej z HubSpotem, Salesforce Marketing Cloud i pięcioma niszowymi konkurentami, software house z wewnętrznym zespołem dev klienta i tańszą alternatywą z Ukrainy. Kupujący też jest inny: CMO lub Marketing Ops Lead vs VP Engineering.
Jak pozycjonować firmę IT services na rynku DACH?
Zacząć od zdefiniowania konkretnego segmentu manufacturingu, fintechu albo healthcare, w którym mamy dwa lub trzy wdrożenia, i budować pozycjonowanie wokół tego dowodu. Rynek niemiecki nie ufa firmom, które "robią wszystko dla każdego". Ufa firmom, które mówią "obsługujemy średnich klientów z regionu Bawaria, mamy trzy wdrożenia MES, znamy waszą regulację".
Czy AI może samo wygenerować pozycjonowanie firmy?
Nie. AI może pomóc w formułowaniu, testowaniu wariantów zdaniowych i sprawdzaniu spójności między brief a copy. Ale wymyślenie, kim jest kupujący i czego nie zrobimy nigdy, wymaga danych z firmy i decyzji foundera. Model nie ma dostępu ani do jednego, ani do drugiego.
Ile kosztuje brak spisanego pozycjonowania w pipeline value?
W firmach IT services 20-100 osób szacuję to na 15-30% win rate, co przy średnim kontrakcie 200-500 tys. PLN i pipeline miesięcznym rzędu 5-10 deali oznacza kilka milionów PLN rocznie różnicy. Forrester w 2023 potwierdzał podobne przedziały dla firm, które wdrożyły spisane pozycjonowanie.
Kiedy aktualizować dokument pozycjonujący?
Kwartalnie, dwie godziny raz na trzy miesiące, wystarczy w większości przypadków. Dodatkowo za każdym razem, gdy firma wchodzi na nowy segment rynkowy, wypuszcza nową ofertę lub traci trzeci deal pod rząd z tego samego powodu. Częstsze zmiany oznaczają, że firma jeszcze nie ma pozycjonowania, tylko hipotezę.